Co mama chciałaby dostać na Dzień Matki? 5 rzeczy które naprawdę cieszą

W zeszłym roku moja córka kupiła mi zestaw kosmetyków za 150 zł z galerii. Ładne pudełko, ładna wstążka. Serio, ucieszyłam się. Ale wiecie co zrobiło na mnie większe wrażenie? Mały bukiet frezji od mojej mamy i ręcznie napisany liścik. Tyle. I płakałam jak bóbr.

Od tamtej pory mam mieszane uczucia wobec prezentu na Dzień Matki. Bo sama jestem mamą dwóch dziewczynek, a jednocześnie córką mojej mamy. Widzę to z obu stron naraz i chyba dlatego mogę trochę pomóc, jak wybrać coś co naprawdę trafi w serce. Bez kiczu, bez przepłacania, bez stresu pod sklepem.

Dlaczego drogie prezenty wcale nie cieszą bardziej?

Bo mama po 40-stce (a tym bardziej po 60-stce) już wie, że rzeczy to tylko rzeczy. Kupiłam kiedyś mojej mamie robot kuchenny za prawie 700 zł. Stoi. Używa go raz na kwartał. A zwykły zestaw herbat ziołowych z Rossmanna za 35 zł? Wypity do ostatniej torebeczki, z komentarzem "córcia, kupisz mi jeszcze takie?". Nie zmyslam.

Prawda jest taka, że im starsza mama, tym bardziej ceni sobie drobiazgi które mówią "pamiętam o tobie". A nie "wydałam dużo". Te dwie rzeczy to nie to samo.

Co tak naprawdę kupić mamie? Moje 5 sprawdzonych pomyslów

1. Dobry krem — ale taki do którego sama by nie sięgnęła

Moja mama nigdy nie kupi sobie kremu droższego niż 40 zł. Uważa że szkoda. A jak dostanie od córki krem pod oczy z serii premium z Hebe albo Rossmanna, to chowa go jak relikwię i uzywa oszczędnie. I jest szczęśliwa, bo ktoś o nią zadbał. Sprawdzone na mojej mamie i na mnie samej.

2. Kwiaty doniczkowe zamiast ciętych

Serio. Cięte zwiędną w tydzień. A storczyk albo mały sukulent z Lidla za 20 zł stoi rok i przypomina o tobie codziennie. Mama mojej koleżanki ma takiego storczyka od 3 lat. Trzy lata! Dostała go na Dzień Matki 2023 i dalej kwitnie.

A co z czymś bardziej praktycznym?

Tu wchodzą rzeczy które same nie wydają się prezentem, ale mama się zakocha. Miękki szlafrok z Pepco, ciepłe skarpety z Sinsay, poduszka aromaterapeutyczna z lawendą. Moja mama płakała ze śmiechu jak dostała kapcie z misiem od mojej małej Zosi. Nosi je codziennie, mimo że mają już prawie rok i są trochę rozdeptane.

3. Zestaw kosmetyków naturalnych — Ziaja, Bielenda, Under Twenty. Te marki mają linie dla dojrzałej skóry i są naprawdę dobre, a kosztują grosze w porównaniu z tym co reklamują w tv. Mama sama by tego nie kupiła, bo "po co", a dostanie i będzie zachwycona.

4. Książka kucharska z regionalnymi przepisami. Mama uwielbia gotować? Szukaj w Biedronce albo Empiku — często mają akcje na ksiażki kulinarne po 25-40 zł. Moja mama dostała ode mnie taką o kuchni śląskiej i teraz robi kluski z tego przepisu co tydzień.

Piąty pomysł jest najważniejszy. I kosztuje 0 zł

5. Czas. Wiem, brzmi jak tekst z kalendarza motywacyjnego, ale serio. Moja mama powiedziała mi w zeszłym roku, że najlepszy prezent dla mamy jaki dostała, to było popołudnie ze mną w parku. Bez telefonu, bez pośpiechu. Zabrałam termos z kawą, usiadłyśmy na ławce, gadałyśmy 2 godziny. Nie dałam jej nic opakowanego. I płakała.

Jeśli chcesz więcej konkretnych pomyslów do koszyka na ten weekend, polecam pełną listę 15 sprawdzonych produktów z popularnych marketów na okazjum.pl. Są tam takie rzeczy których nigdy bym sama nie wymyśliła, a są bardzo rozsądne cenowo.

Czego NIE kupować mamie? Błędy które popełniłam osobiście

Nie kupuj mamie sprzętu AGD. Serio. Mama po pięćdziesiątce nie chce czuć że dostała na Dzień Matki mikser, bo to sugeruje "masz gotować". To samo z odkurzaczem, żelazkiem, czajnikiem. Popełniłam ten błąd. Raz. Nigdy więcej.

Nie kupuj też perfum bez testowania. Zapach to rzecz mega osobista, a mama która dostanie nietrafione perfumy, będzie je męczyła przez 2 lata z grzeczności. Lepiej kupić kosmetyki pielęgnacyjne — z tym się nie można pomylić tak bardzo.

A co jeśli mama mieszka daleko?

Wyślij paczkę + napisz kartkę odręcznie. Nie maila, nie sms-a. Prawdziwą kartkę, zwykłym długopisem. Moja teściowa mieszka 400 km od nas i w zeszłym roku dostała ode mnie paczkę z herbatami, kremem i zdjęciem wnuczek. Zadzwoniła i mówiła, że płakała z radości. To był pierwszy raz kiedy teściowa do mnie dzwoniła żeby podziękować. Pierwszy raz od 8 lat.

Więc taka mała rada ode mnie, mamy do mamy, córki do córki. Nie przesadzaj z budżetem. Pomyśl sercem. I napisz coś odręcznie. To zostaje na dłużej niż najdroższy prezent.

O serwisie

Każda z Nas wie, ile zakupy ubranek, mebli czy książek dla Dziecka mogą kosztować. Dodatkowo nie możemy zapominać o sobie. Jak pogodzić domowe wydatki i zaoszczędzić na swoje kosmetyczne must have, lub damskie błyskotki? Podpowiadamy! 
 

Polomarket

Galeria